Cześć!
Mam na imię Monika

Z wykształcenia jestem magistrem psychologii (specjalizacja Wspieranie Rozwoju Osobowości, Uniwersystet Warszawski), certyfikowanym coachem (ACTP International Coach Federation) i przewodniczką tatrzańską III klasy.

Najważniejsze dla mnie są wolność, wybór, spokój, odwaga. Każdego dnia staram się, najlepiej jak tylko potrafię, zapraszać te wartości do swojego życia.

Trochę o mnie

Chcę powiedzieć Ci, że ciągle odkrywam co to tak naprawdę znaczy dla mnie być sobą. I coraz bardziej akceptuję, że ten obraz może się zmieniać. Większość swojego życia byłam „tą silną”. Twardą. Konkretną. Sprawczą. Gdy miałam słabszy moment, czułam lęk i wstyd. Odrzucałam to. Aż w końcu sama siebie wykończyłam tymi próbami radzenia sobie zawsze i wszędzie, ze wszystkim, nawet z tym, co jest poza moim wpływem. Organizm wymusił na mnie przerwę. Szala została przechylona na drugą stronę. Na stronę słabości, czyli tego, czego zawsze się bałam. Okazało się, że nie muszę zawsze szybciej, mocniej, sama. Że czasem potrzebuję odpuścić. Zregenerować się. Poprosić o pomoc.

Teraz wiem i czuję, że najlepiej mi gdzieś po środku. Gdzie moja wrażliwość łączy się z mocą. Sprawczość ze współczuciem. Dawanie z braniem. Indywidualne „Ja” z czymś większym ode mnie. Gdzie mogę sobie radzić i nie radzić. Gdzie robię swoje. Gdzie czasem krzyknę, a czasem zapłaczę. Gdzie pozwalam sobie iść za głosem serca. Gdzie wiem, że mogę. Gdzie odważam się żyć po swojemu. Na własnych zasadach. I gdzie liczy się tylko to, co dla mnie naprawdę ważne. A co to wszystko dokładnie znaczy, odkrywam każdego dnia.

Wiem, że zawsze gdy działam przeciwko sobie, będzie mi wcześniej czy później źle. A gdy mi źle to i światu ze mną trudno. Dla siebie i dla moich bliskich chcę dbać o to, żeby było mi dobrze. Uważam, że tylko ja jestem za to odpowiedzialna. Nie chcę już podporządkowywać się kosztem siebie, bo wtedy zaczynam znikać. A ja nie chcę znikać. Chcę być.

I uczę się ” jak być” w różnych środowiskach. Przez kilkanaście lat regularnie jeździłam konno i startowałam w zawodach. Nadal towarzyszy mi mój koń Korab. Pracowałam jako instruktor jeździectwa i trenowałam konie.

Zdobywałam i zdobywam szczyty i doliny. Głównie w Tatrach ale i w Beskidach, Alpach Szwajcarskich, Dolomitach.  Wspinałam się z liną, dźwigałam ciężkie plecaki i przeszłam tysiące kilometrów. Zdarzało mi się bać o własne życie ale i odczuwać taką radość, że nic poza tą chwilą się nie liczyło.

Jestem przewodniczką tatrzańską, bardziej z pasji niż zawodu. Dbam o to żeby ludzie, z którymi odkrywam góry, byli bezpieczni i zadowoleni. Pracowałam jako edukator dla Tatrzańskiego Parku Narodowego, przemawiając łącznie do tysięcy ludzi.

Jeździłam i jeżdżę na koncerty, odkrywam świat muzyki i głosu. Gram na skrzypcach i troszkę na gitarze.

Lubię pracę fizyczną, ale z umiarem, bo zajeżdżaniu się już dziękuję. Dawno temu ulotki. Sprzątanie. Niedawno zbieranie winogron, truskawek. A przede wszystkim obecnie remont naszego siedliska w lesie i uprawa ogrodu, co daje mi dużą radość.

Jestem też psychologiem. Wciąż odkrywam swoją zawodową drogę. Działałam w kole Psychologii Sportu. Pracowałam w ośrodkach z dziećmi z różnymi trudnościami. Te dzieciaki pomogły mi odkryć jak ogromną, wspierającą i dodającą skrzydeł wartość ma relacja pozbawiona ocen, oczekiwań. Takie „po prostu” bycie obok na dobre i na złe, z pełną akceptacją, życzliwością, empatią. Prowadziłam pojedyncze warsztaty z umiejętności miękkich. Pracowałam także przez pół roku jako rekruter w dużej międzynarodowej korporacji, ale przekonałam się, że korporacja nie jest dla mnie.

Jestem po własnej psychoterapii, która pomogła mi zrzucić niektóre ciężary, zadbać o siebie i lepiej się zrozumieć, co czasem bolało. Ciągle korzystam ze wsparcia coachów, różnych specjalistów, przyjaciół, bo odkryłam, że razem lepiej. Łatwiej. Fajniej. Że nie muszę sama i nie jestem sama.

Fascynuje mnie coaching. Dodawanie sobie i innym skrzydeł. Radzenie sobie z blokadami. Odważanie się na bycie sobą. Odkrywanie talentów, zasobów, zdolności. Odpuszczanie tego, co nie służy. Zajmuję się tym na co dzień. Pomagam innym i sobie.

Lubię być w sieci. Mówię przed kamerą. Czasem do mikrofonu. U siebie i gościnnie. Nagrywam video. Tworzę treści. Piszę teksty. Robię dużo zdjęć.

Lubię też naturę. Daje mi energię i odprężenie. Potrzebuję sporo ciszy. Spokoju. Czasem pobyć sama.

Zachwycam się szczegółem. Ogółem w sumie też. Oddycham. Jestem. Żyję.

W tych słowach dzielę się z Tobą sobą. Przedstawiam różne elementy, żeby naszkicować całość. Opisując je pozwalam sobie na lekki chaos, bo tak to widzę. Zresztą lubię też chaos.